Naruszenie zasady dwuinstancyjności – finał historii

dodano: 03-07-2019 14:27

Na przykładzie jednej ze spraw opisywaliśmy nieprawidłowe zachowanie SKO – jako organu II stopnia w sprawie opłaty adiacenckiej. Pierwszą część znajdziesz tutaj. Chcesz wiedzieć jak sprawa się zakończyła? Zapraszamy do lektury!

VI etap: skarga do WSA na decyzję SKO

W naszej ocenie, rozstrzygnięcie SKO było błędne głównie z powodu naruszenia zasady dwuinstancyjności.

W skardze podniesione zostało, że organ ODWOŁAWCZY zlecił sporządzenie nowego operatu i na jego podstawie ustalił opłatę adiacencką. O fakcie tym nie poinformował stronę.

VII etap: wyrok WSA

Sąd wydał rozstrzygnięcie na korzyść strony postępowania. Przyznał rację skarżącemu, jakoby działanie organu II stopnia polegającego na przeprowadzeniu nowego dowodu w sprawie jest niedopuszczalne.

Sytuacja taka stanowi naruszenie zasady dwuinstancyjności i z puntu widzenia zasad praworządności jest nie do zaakceptowania.

Dodatkowo sąd zwrócił uwagę na brak poinformowania strony o sporządzeniu nowej wyceny przez wydaniem decyzji, co z kolei stanowi naruszenie zasady czynnego udziału strony w postępowaniu.

Finalnie sąd wyeliminował z obiegu prawnego decyzję SKO ustalającą opłatę i umorzył w całości postępowanie administracyjne w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej (z uwagi na termin przedawnienia).

Warto walczyć do końca!

Jak pokazuje nasza historia, warte jest aktywne uczestniczenie w postępowaniu przed organem (nie tylko w przypadku opłaty adiacenckiej).

Ile jest warte? Dużo...klient zamiast zapłacić gminie ponad 8 000 zł, musi zapłacić 0 zł.

Cała procedura może trwać nie krótko, ale dla uzyskania znacznej korzyści finansowej warto poczekać!

Autor: Beata Zaremba